Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pęczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pęczak. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 marca 2014

Kotlety z kaszy pęczak



Kiedy po raz pierwszy mój nie-mąż przyniósł do domu opakowanie kaszy jęczmiennej pęczak, moje nastawienie było dość sceptyczne. Może to dziwne, ale mimo wegetariańskich eksperymentów trafiła ona dość późno do naszej kuchni. Moja mama tak się zraziła sposobem jej podania w stołówkach dziecięcych, że nam postanowiła tej wątpliwej przyjemności oszczędzić i w domu nigdy jej nie gotowała. Ale kasza zdrowa jest (żelazo, kwas foliowy i witamina E, białko), wiec postanowiłam pozbyć się uprzedzeń i wykonałam z niej kotlety. Wyszły przepyszne, co potwierdził niewegetariański autor zakupów.

wtorek, 28 maja 2013

Kolorowy pęczak na słodko

Wreszcie mam kogoś, komu chce się odpowiadać na moje pytania "co mam dziś ugotować". Przedstawiam więc efekt obiadowej wymiany czyli kaszę zainspirowaną sposobem Ireny

Składniki:
1 cebula
1 jabłko (najlepiej kwaśne)
1 marchewka
garść rodzynek
garść orzechów nerkowca
3 szklanki bulionu
1 szklanka kaszy pęczak
Przyprawy: kurkuma, pieprz, sól, ostra papryka

Cebulę zeszklić na oliwie z kurkumą, dodać marchewkę i orzechy nerkowca. Dodać jabłko starte na tarce i kaszę, poprażyć chwilę. Zalać wrzącym bulionem i gotować do miękkości, aż kasza wchłonie płyn, ok 30-40 min. Do wersji mięsnej można dodać mięso drobiowe - pasuje. Bardzo smakuje dzieciom. Dorosłym też :)